O LUDZIACH POTRZEBUJĄCYCH POMOCY

POMOZMY MALEMU WIKTORKOWI

5 (100%) 3 vote[s]

DOPIERO ZACZYNA ŻYCIE WIĘC MA PRAWO DO SPRAWNOŚCI

POMOZMY!!! Wczoraj zostałam poproszona o to by zamieścić tą zbiórkę na blogu. I oczywiście robię to z miła chęcią. Mamy tu chłopczyka 19 miesiecznego,który urodził się z:

polimikrogyria

małogłowie

zaburzenie układu nerwowego

Wiktorek potrzebuje drogiej rehabilitacji. To pomoże mu byc sprawnym. Przednim całe życie. I co teraz osiągnie poprzez rechabilitacke zauważy nad jego życiem. Więc pomozmy. Każda nawet najmniejsza wpłata to krok do jego sprawności. Mamy tu możliwość wpłacenia bądź oddania 1% podatku.
Czasem warto odmowoc sobie piwa czy czegoś innego. Wzamian za to przekazać tą oszczędność dla kogoś. Dla czyjegoś życia. Tu od nas zależy jakie życie będzie mieć mały Wiktorek :-)))
Proszę o wsparcie dla niego i z góry bardzo dziękuję 🙂 Wiem, że można na Was liczyć. Gdyż przekonałam się nie raz. Jak i osoby z listy potrzebujących na blogu też o tym wiedzą. Mam miłe informacje od nich. Więc mogę stwierdzić: Macie wielkie serduszka:-))

POMOZMY KOCHANI:-)))

ZAPRASZAM NA OPIS SYTUACJI I APEL MAMY WIKTORKA O POMOC

 

Będąc w ciąży, czekając na dziecko, nie myślałam o tym, że coś może pójść nie tak. To oczywiste, słyszałam historie o dzieciach bardzo chorych, takich, których start życia nie wyglądał tak, jak wymarzyli sobie ich rodzice. Mimo to starałam się odrzucać od siebie czarne myśli, że i z moim synkiem może być coś nie tak, że jego start będzie równie trudny, co dzieci, które były skazane na niepełnosprawność.

Wiktorek już będąc w brzuszku, zaraził się wirusem cytomegalii. Być może kiedyś spotkałam się z tą nazwą, ale nie przypuszczałam, że wirus może być aż tak niebezpieczny dla dziecka, które noszę pod sercem. Przyszedł dzień porodu, było piękne lato, a tak samo piękna miała być nasza przyszłość, którą, jak każda mama snułam w swojej głowie. Zastanawiałam się jak będzie wyglądać, jaki będzie miał charakter. Same wspomnienia tamtych chwil sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Myślałam, że właśnie będąc w brzuszku, mój synek jest najbezpieczniejszy na świecie. Niestety, los zaplanował to zupełnie inaczej…

Zaraz po porodzie, najważniejszym momencie życia dla każdej kobiety, lekarzy zaniepokoiła mała główka Wiktora. Zamiast cieszyć się pierwszymi chwilami z synkiem, zaczynałam czuć coraz większy niepokój. W drugiej dobie jego życia okazało się, że wirus cytomegalii krąży po jego maleńkim ciałku w niesamowitych ilościach. W krwi wykryto aż 500 tysięcy kopii wirusa, w moczu aż milion. Natychmiastowo podjęto decyzje o przetransportowaniu synka ze szpitala położniczego do Centrum Zdrowia Dziecka.

To tam spadły na mnie kolejne informacje o złym stanie zdrowia Wiktorka. Polimikrogyria – wada rozwojowa mózgu, zaburzenia układu nerwowego, małogłowie… Zamiast wielkiego szczęścia, pojawił się ogromny strach o naszą przyszłość, o przyszłość Wiktorka. Jak to możliwe, że tyle nieszczęść spadło na mojego synka. Co wtedy może czuć matka? Smutek, rozczarowanie, żal do losu? Przede wszystkim czułam ogromną miłość i strach o to, co jeszcze spotka moje dziecko.

Czas mijał, po wielu badaniach na szczęście wykluczyli niedosłuch, niestety wylewy do mózgu oraz wcześniej zdiagnozowana polimikrogyria prawej półkuli doprowadziły do momentu, w którym stwierdzono dziecięce porażenie mózgowe połowiczne. Walczę o mojego synka z całych sił, chociaż wiem, że nie da się wyleczyć chorób, z którymi przyszło mu żyć. Każdy jego postęp to moja ogromna radość, każdy jego uśmiech wynagradza wszystkie złe chwile, które przyszło nam przeżyć. Niestety, doszła padaczka ta, która potrafi niszczyć wszystko to, czego dotychczas z tak wielkim trudem się nauczył…

Częste wizyty u lekarzy, szpitale, badania — tak wygląda dzieciństwo Wiktorka. Tak bardzo cieszyłam się, że na świecie pojawi się mój synek, myślałam, że wszystko będzie dobrze. Ktoś miał dla nas inny plan… Koszty rehabilitacji są naprawdę duże, ale wiem też, jak wielkie macie serca, które są w stanie pomóc Wiktorkowi i przybliżyć go do regularnej rehabilitacji. Proszę, pomóż!

LINK DO ZBIÓRKI-LISTA

ZAPRASZAM TAKŻE NA:

POMOC MAŁGOSI

PILNA OPERACJA PIOTRA

NOWOTWOR ZLOSLIWY-POMOZMY RENI I JEJ DZIECIA

ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA INNE MOJE BLOGI:

Przez życie z uśmiechem

Wędkarstwo z pasją

Radosc życia i hobby

POMOZMY OD SERCA!!!💖

Zdjecia użyte za zgodą Izy Ploskiej

 

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Jeden Komentarz

  • oprol evorter

    Can I simply say what a relief to find somebody who really is aware of what theyre talking about on the internet. You definitely know find out how to carry an issue to gentle and make it important. More people have to learn this and perceive this aspect of the story. I cant consider youre no more common because you positively have the gift.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: